Pan Marcin Kładny otrzymał dokumenty Naszej sprawy, trzymał je tydzień a następnie zgłosił że kancelaria nie podejmuje się sprawy., samo w sobie nie jest to złe, usłyszeliśmy się przedmiot sporu nie jest na tyle wysoki aby przekraczał wartość opłat za pracę kancelarii. Co było fatalne w skutkach, to przy oddaniu dokumentów pan adwokat doradził napisanie wniosku samemu i termin dwóch tygodni osobie mieszkającej poza Unia Europejska. Pan adwokat nie zna przepisów . Sad odrzucił odwołanie na tylko i wyłącznie podstawie opóźnionego wniosku.
Pan Marcin Kładny otrzymał dokumenty Naszej sprawy, trzymał je tydzień a następnie zgłosił że kancelaria nie podejmuje się sprawy., samo w sobie nie jest to złe, usłyszeliśmy się przedmiot sporu nie jest na tyle wysoki aby przekraczał wartość opłat za pracę kancelarii. Co było fatalne w skutkach, to przy oddaniu dokumentów pan adwokat doradził napisanie wniosku samemu i termin dwóch tygodni osobie mieszkającej poza Unia Europejska. Pan adwokat nie zna przepisów . Sad odrzucił odwołanie na tylko i wyłącznie podstawie opóźnionego wniosku.